paper tigers
06.11.2006.
blog-paper_tigers
luomoweb.com
 

Już miałem się rytualnie zatopić, w obowiązkowej zimowej lekturze na pierwszy śnieg, a tu ni z tego ni z owego trafił do mnie trzeci album fińskiego producenta Vladislava Delaya. Po genialnym debiucie Vocalcsity, którym rozkochał krytykę i miliony słuchaczy nadając nowego charakteru współczesnej muzyce elektronicznej, powtórzył sukces wydając przesubtelny album „the present lover”.  W sobotę stałem się właścicielem kolejnego wydawnictwa tego artysty, które ukazało się pod tytułem „Paper Tigers”. Longplay nie jest tak przebojwy jak dwa poprzednie (nie wliczając really don't mind – przy siódmej minucie ma miejsce prawdziwe piekło:), co nie zmienia faktu iż jest równie dobry. Album jest bardziej wyciszony, dla bardziej cierpliwych słuchaczy, zbliżony do poczynań jakie nagrywa jako Delay. Obowiązkowo!

Komentarze
paper tigers
jacek napisał
w dniu: 2006-11-08 11:34:57
nowe lumo jest cieniutkie, nijak ma sie do chociazby 'present lover'. nie widac postepu a calosc sie 'spopowila'. ja jestem na nie
paper tigers
datasky napisał
w dniu: 2006-11-07 15:50:33
prześliczny temacik ....
paper tigers
Gość napisał
w dniu: 2006-11-07 15:47:08
zmęczenie na pewno, od little fluffy clouds minęło prawie 20 lat ;)
paper tigers
datasky napisał
w dniu: 2006-11-07 12:54:36
Nastąpiło zmęczenie materiału...  
 
a co do vocalcity i do luomo'2000 to wciąż będę się upierał, że ta płyta tchnęła dużo świeżej energii. Dla mnie rzecz na miarę Malcolma Maclarena – ale jak wyżej, nie jestem w swojej opinii obiektywny ;) 
paper tigers
n napisał
w dniu: 2006-11-07 09:55:29
not really, ostatnio z elektroniki wchodzi mi tylko pop typu Vitalic czy mstrkrft, tak w ogóle to nie ma teraz czegoś w czym bym się zakochał na amen
paper tigers
datasky napisał
w dniu: 2006-11-07 09:10:54
... ale sa ludzie, którzy podążają tą wyznaczoną stylistyką (dajmy na to Unai - A Love Moderne, też bardzo dobry tegoroczny album)czyli coś charakterystycznego musi mieć w sobie, zresztą mogę nie być obiektywny czas pierwszej płyty Luomo bardzo dobrze mi się kojarzy…  
 
btw łykasz nowe Luomo ?
paper tigers
niepewny napisał
w dniu: 2006-11-07 01:06:37
z tym nadawaniem nowego charakteru współczesnej muzyce elektronicznej to bym nie przesadzał :), to wszystko już było i to nie raz
paper tigers
datasky napisał
w dniu: 2006-11-07 00:45:28
przy really don't mind dziczeje do końca :) posypią się remixy
paper tigers
wjt napisał
w dniu: 2006-11-06 23:38:04
w 100 procentach jaram sie ta muzyka :) 
miazdzacy stuff



Aby dodać komentarz zaloguj się.

Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

 

tag this search

Wybierz kategorię ad adv advertising ambient blog campaign creation design druk grafika kampania kreacja logo marka marketing motion design outdoor photo photography print prints projektowanie reklama reklamy spot społeczna typografia web design wizerunek